Jak Często Pozwolić Sobie Na Odstępstwo Od Diety Podczas Odchudzania

dieta
Często dostaje pytania typu jak bardzo restrykcyjnie muszę podchodzić do diety, żeby zadziałała? albo czy koniecznie muszę dokładnie trzymać się diety? albo kiedy mogę zjeść coś słodkiego? No więc właśnie jak to jest i jak bardzo należy trzymać się diety by schudnąć i zrzucić nadmiarowe kilogramy.
 
Najprostszą odpowiedzią byłoby: diety należy trzymać się zawsze i wszędzie… ale … no właśnie… ale są pewne wyjątki. A właściwie nie wyjątki tylko zrozumienie, że nie samym odchudzaniem żyje człowiek, ale należy mu się też odrobina przyjemności płynąca z jedzenia słodyczy.
 

Słodycze są be, złe i niedobre dla naszego ciała

Tak to prawda. Jednocześnie nikt nie zaprzeczy, że przy tym wszystkim są cholernie smaczne 😉 Jak więc w takim razie znaleźć złoty środek między odchudzaniem a kawałkiem czekolady? W moim mniemaniu najlepsza jest zasada 90 do 10.
 
Czyli 90 % czasu poświęcamy na odchudzanie, a 10 % czasu poświęcamy na przyjemności. W innym przełożeniu można to przedstawić tak, że na każde 100 posiłków powinno być 90 posiłków zdrowych i 10 posiłków nie zdrowych. Upraszczając, że jemy 3 posiłki dziennie, to w miesiącu 27 dni powinno być zdrowych i 3 dni mogę być niezdrowe.
 
Jako, że zasada 90 do 10 nie jest jakaś super sztywna można ją trochę naciągnąć i przyjąć, że na każde 7 dni wypadać będzie 1 dzień w którym możemy zjeść coś niezdrowego. Tak więc odpowiedź na pytanie w tytule tego wpisu brzmi: Raz w tygodniu możesz pozwolić sobie na odstępstwo od diety.


Jak Szybko Schudnąć? Jak Zrzucić Brzuch?
Jak Być Pięknym, Wysportowanym i Zdrowym?
Ponad 300 Skutecznych Trików i Porad!





2 komentarzy

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Bardzo dziękuję za artykuł!

  2. Dokładnie tak!!
    Mnie za to ileś razy pytano, czemu na mojej stronie – w wyzwaniu „bez cukru” wstawiłem dni w których można zjeść mały deser.
    A właśnie z tego powodu który opisujesz. Trzymając się diety zbyt restrykcyjnie, w końcu się człowiek może złamać – a wtedy poczucie winy – o czym pisałem na moim blogu – wstrzymuje nas przed dalszym podjęciem się zadania. Zapraszam do dyskusji.

Dodaj komentarz